Bardzo cenny jeż :)

Ehhh, dawno mnie tu nie było. Zaległości mam jak diabli, ale będę starała się to teraz jakoś ogarnąć – niestety licencjat do spółki z praktyką pedagogiczną w SP potrafią nieźle zachwiać zasobami czasowymi. Do tego Święta idą, więc u mnie kartkowo, bombkowo itp., doba nie z gumy, a wszystko najlepiej, żeby było zrobione na już 🙁
Ale już nie marudzę, przechodzę do meritum sprawy. Bardzo miło mi powitać nowych obserwatorów mojego bloga – będę niezmiernie zaszczycona goszcząc Was w moich skromnych progach.
Jeżyk z poprzedniego posta bardzo się wszystkim spodobał, tak więc powstała jego wersja imieninowa. Niestety, w trakcie tworzenia okazało się, że skończyła mi się brązowa farba, przez co musiałam jeża ozłocić 🙂 I tak ten mój złoty jeżyk podreptał sobie w liściastym wianuszku i obładowany słodkościami jako prezent imieninowy. Ponieważ w tak zwanym międzyczasie nic innego nie udało mi się stworzyć tak więc tego mojego Złotusia zgłaszam do złotych kolorków u Danutki 🙂


Tak oto prezentował się w całej okazałości:

P.S. Zdjęć bez cukierków nie posiadam gdyż od razu nie chciał się z nimi rozstawać 🙂
Co do moich upodobań odnośnie koloru złotego – ja sama noszę go jedynie pod postacią jednych jedynych złotych kolczyków, nie posiadam nic złotego w garderobie, natomiast bardzo chętnie wykorzystuję go w swoich pracach, ponieważ dodaje im pewnego blasku i szyku. 

Autorka:

  • hi, hi super! 🙂
    na bogato, przez chwilę poczułam się jak w pałacu szejka! 😀

  • Genialny jeżyk

  • Słodki jeżyk. I dosłownie i w przenośni 🙂

  • Oj bym zjadła te cukiereczki!
    Pomysł super, mamy tyle materiałów dookoła nas które można ciekawie wykorzystać!
    pozdrawiam

  • jaki "słodki" jeżyk 🙂

  • Superowy, łasuchowy jeżyk 🙂 Wygląda bardzo smakowicie, dzięki temu co dźwiga na pleckach – haha 🙂

  • nie no jedzenie
    ech to fantastyczna niespodzianka na zakończenie listopadowego wyzwania u Daniusi
    ech
    jeżyk rewelacyjny
    a te cukiereczki to bomba

    • Dziękuję! Tak się starałam żeby zdążyć jeszcze ze słodkościami dla Was 🙂 Pozdrawiam!

  • Świetny jeż -przesłodki. Podoba mi się naturalna materia, która posłużyła za kolce 🙂 NO i Michałki ulubione 🙂 I już zazdroszczę obdarowanej osobie…

    • Dziękuję bardzo! A do tej pory miałam problemy na co przeznaczać szyszki 😉 I michałki, obowiązkowo! Pozdrawiam!

  • bardzo ciekawe jeżysko 🙂 fajne wykorzystanie szyszek a słodyczami to lepiej nas obdarować a nie jeża haha 🙂 pozdrawiam

    • Ależ zapraszam, ja się michałkami chętnie podzielę…Mikołaj się zbliża to obdarujemy Was słodyczami 🙂

  • Ojej, jaki on jest superaśny, czy nie będziesz mieć nic przeciwko temu, że kiedyś spróbuję też takiego zrobić?
    A jeszcze do tego ma przepyszne cukiereczki, mniam mniam. Świetny pomysł i super wykonanie 🙂

    • Dziękuję. Nie ma żadnego problemu, to nie mój autorski pomysł (skąd go mam jest przy pierwszym "jeżowym" poście 🙂 ) Nie robi się go długo a jest naprawdę efektownym prezentem 🙂 Pozdrawiam!

  • Ale super! I też bym nie chciała oddać cukierków – schowałabym je do swojego brzuszka 🙂

  • Ale super ten jeżyk, bardzo uroczy! 🙂

  • Świetny złoty jeżyk uwielbiający słodkości;)
    pozdrawiam:)Kasia

    • Dziękuję Kasiu! Jeżyk grzeczny, za cukierki się nie wziął…zostawił gościom 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

  • Piękny, złoty jeżyk! Cudnie wygląda 🙂

  • śliczny smaczny jeż:)

  • Słodzik dosłownie i w przenośni: )

  • Wspaniały jeżyk, ale?? ja zabieram cukieraski:))))

  • Fajniutki ten Twój jeżyk;) I rzeczywiście bardzo cenny, bi tyle złota nosi na sobie, że ho,ho! Bardzo pomysłowa praca;) Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za wygraną;)

    • Dziękuję! Cenny, cenny dlatego teraz stoi w honorowym miejscu na półce i zagląda na świat 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

  • Jeż w złotych szyszeczkach wygląda świetnie ,a te cukierasy to za długo nie ponosi,zresztą michałki to chyba każdy łasuch lubi .
    Super ,że bawisz się dalej z nami i zapraszam już niebawem ,za kilkanaście minut na nowy kolorek grudniowy.
    Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję bardzo! W kolejnej odsłonie na pewno wezmę udział (praca się tworzy). Złota barwa była całkiem niezamierzona ale musiała mu przypasować 😉 Ahh, michałki to chyba te słodkości na widok których każdemu ślinka cieknie…a jakie ciasto z nimi pyszne 🙂 Pozdrawiam!

  • A może jednak też złociutki jeżyk podzieli się cukierasami?;) Oj, nie ładnie się tak objadać hehe;)

    A tak na serdio to wygląda świetnie w złotej wersji;)

    • Ojjj, jakby można było wysyłać przez internet cukierasy to na pewno chętnie by się podzielił 🙂

  • ale słodki jeżyk 😀 podziwiam, że nie rozstaje się ze słodyczami, u mnie jeszcze dobrze by się nie przyzwyczaił i żadnego michałka by nie było 😉

  • Jeżyk milutki, ale jak bedzie tak lubił slodycze to się roztyje:D
    Pozdrawiam serdecznie:)